|
|
|
Na wakacjach w szkole Jakuba Rozbickiego |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Od 22 do 27 sierpnia ProGóry Team w składzie: Grzegorz Mazurek, Romek Heppel, Karol Dyda udadzą się do szkoły Jakuba Rozbickiego koło Krakowa, aby tam pod okiem instruktorów kształcić się we wspinaczce skalnej. Będzie to dla nas pierwsze takie doświadczenie w skałach pod okiem specjalistów. Po zakończonym kursie, korzystając z małej odległości planujemy wybrać się w Tatry. Po zakończonych letnich wypadach umieścimy relacje z tych wypraw na stronie.
Strona Jakuba Rozbickiego: http://www.wspinanievertigo.com |
|
|
14 edycja Przeglądu Filmów Górskich w Lądku Zdroju |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Tegoroczna edycja Przeglądu zaplanowana została na 18-20 września. Zwyczajem ubiegłych lat tydzień wcześniej zrobimy ekscytujący support w Karkonoszach w postaci prezentacji najciekawszych filmów. Zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby zaprezentować swoje produkcje, do nadsyłania filmów na nasz adres. Filmy powinny być przygotowane w standardzie DVD, w dwóch egzemplarzach. Do każdego filmu koniecznie trzeba dołączyć wypełniony formularz zgłoszeniowy. Już teraz zapowiadamy sporo atrakcji, najnowsze filmy, diaporamy, wystawy i atrakcyjne koncerty muzyczne. Zapraszamy na stronę organizatora: http://www.przeglad.ladek.pl/
|
|
Lawina 2009 - bieg górski |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Marszobieg, który na pewno wszyscy zdołają przebiegnąć. Każdy da radę. Idą i biegną: młodzi i starzy, grubi i chudzi, wysportowani i bezkondycyjni. Chodzi o dobrą zabawę, a takiej na pewno nie zabraknie. W tym roku Lawina spadnie już 7 raz. Co roku porywa więcej osób! Może 12 września i Ty dasz się porwać?! Dystans to ok. 6 km a trasa biegnie przez Szczyt Śnieżki, Dom Śląski, Spalona Strażnica, Strzecha Akademicka, droga transportowa, Samotnia. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia strony Organizatorów: http://lawina.szkolagorska.com |
|
Andrzej Marciniak zdobywca Everestu zginął w Tatrach |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Podczas wspinaczki na Pośredniej Grani w Tatrach Słowackich, śmierć poniósł w piątek czołowy polski himalaista Andrzej Marciniak. Miał 50 lat, mieszkał w Gdańsku. Dwadzieścia lat temu uratował go na ścianie Mount Everestu Artur Hajzer. Urodzony w Kolbudach koło Gdańska Marciniak był uczestnikiem tragicznej wyprawy w 1989 roku. 27 maja lawina ze stoku Khumbutse zabrała szóstkę wybitnych alpinistów. Przeżył tylko najmłodszy, wtedy niespełna trzydziestoletni Marciniak. Pod śniegiem zginęli lub zmarli z powodu wewnętrznych obrażeń: Andrzej "Zyga" Hainrich, Mirosław "Falco" Dąsal, Mirosław Gardzielewski, Wacław Otręba i kierownik wyprawy Eugeniusz Chrobak, który 24 maja stanął na szczycie Everestu wraz z Marciniakiem.
|
|
Wpisany przez ks. Roman E. Rogowski
|
 W powieści laureata Literackiej Nagrody Nobla 2008, Jeana-Marie G. Le Clézio, „Urania”, stary Julian mówi do swojego wnuka, czytającego różne książki: „Byłoby lepiej, gdybyś zajrzał do Biblii”. Otóż zaglądamy do Biblii i czytamy: „On to jest, który tworzy góry i stwarza wichry” (Am 4, 13). Jednym z najwspanialszych dzieł, stworzonych przez Boga, są góry i stanowią - obok morza i pustyni - bardzo ekspresyjny żywioł. I dlatego: " Góry i pagórki, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki" (Dn 3, 75). Dlatego też Psalmista śpiewa: „ Niech góry razem wołają radośnie w obliczu Jahwe, bo nadchodzi” (Ps 98,8).
|
|
Przyjaźń jest jak lina taternika |
|
Wpisany przez ks. Roman Rogowski
|
 Przyjaźń jest jak lina taternika. Kiedy wiążesz się jedną liną z drugim człowiekiem, bierzesz do rąk czekan i powoli wspinasz się śnieżnym stokiem, to lina przestaje być tylko splotem syntetycznych włókien - jest czymś więcej i czymś jeszcze innym. Jest przyjaźnią i solidarnością na śmierć i życie. Ja mam w swoim ręku jego losy, on ma moje w swoim. Ale nas obydwu ma w swoich dłoniach Tamten. Nie idzie nas dwóch - idzie nas trzech. A kiedy wracamy i zasiadamy w schronisku za wspólnym stołem, to tak jak o wieczornej porze w Emaus łamaniem chleba łączymy się ze sobą i z Nim. I poznajemy Go w zniszczonych słońcem i wiatrem twarzach przyjaciół. Miłość w górach owocuje w przyjaźni i solidarności. |
|
U stóp czarodziejskiej góry |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
„Każdemu jego Everest” – tak brzmi motto fundacji „Czarodziejska góra”, która od lat pomaga przełamywać własne słabości i pokonywać granice, wydawałoby się, nieosiągalne.
Spokojnie, ta lina utrzyma dwie tony – Gniewko uspokaja Bartka, który za chwilę zjedzie z 30-metrowej skały. Nie pierwszy raz w swoim życiu chłopak stoi na krawędzi. Już kiedyś tam był, ale zabrakło liny, uprzęży i dłoni, która by uratowała go przed upadkiem.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 8 z 12 |
|
|