g�ry
 
 
wtorek, 07 Lut 2012
 
 
Sprawozdanie z wyprawy…
Wpisany przez Grzegorz Mazurek   
Szczerze mówiąc to nie jest sprawozdanie, bo nie muszę się przed nikim tłumaczyć ani niczego referować! Tak samo raczej nie była to wyprawa tylko krótki wypad w pobliskie pagóry. I jeśli przebrnąłeś przez dwa wcześniejsze zdania to może i dasz radę później.
 
Moja Orla Perć
Wpisany przez Grzegorz Mazurek   
Ileż to podekscytowania było, kiedy tylko miałem iść na tzw. „Orlą”. Ileż dumy było, kiedy ktoś pytał gdzie idziesz?, z duma odpowiadałem „idę na Orlą”… Czułem się w pełni górskim fascynatem i z pogardą patrzyłem na innych, którzy tłamsili się w dolinach a ja mogłem pobijać kolejne rekordy szybkości dojścia do podniebnego szlaku… Zawitanie w Tatry Zachodnie było po części stratą czasu i obniżaniem lotów górskiej przygody! Tego lata zawitałem na Orlą Perć po raz czwarty. Warunki idealne. U góry lampa, pod stopami szorstka skała no i te widoki… Kto był to wie, ten kto nie był, jak może to niech idzie koniecznie!!!
 
Krzywe Baszty Tour 2009
Wpisany przez Grzegorz Mazurek   
14.08-16.08.2009
Położenie naszego cudownego miasta, chodzi o Sulechów /woj. Lubuskie/, jakby mimochodem wymusza na nas wspinanie w rejonie Jeleniej Góry. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z przymusem a raczej jest to powodem późniejszego zadowolenia… Jedynie po 180 km możemy zostawić nasze Vany na parkingu i po 5 min. zameldować się pod wymarzonymi granitami. Tym razem celem naszej wyprawy zostały Krzywe Baszty! Po powrocie wiadomo, że jeszcze nie raz staną tam nasze stopy…
 
O wyprawach partnerskich i nie tylko
Wpisany przez Bogusław Magrel   
"Teraz każdy ograniczony palant ogląda Archiwum X i stwierdza, że on też chce silnych wrażeń i adrenaliny. Bierze ulotkę reklamową i następnego dnia, po uiszczeniu odpowiedniej opłaty, huśta się zawieszony w uprzęży na wysokości pięciu tysięcy metrów albo pływa pośród piranii z zimną coca-colą w łapie, nie mając najmniejszego pojęcia, co robi. Czasem nawet nie wie w dosłownym, geograficznym sensie, gdzie jest. Co gorsza, absolutnie nie dopuszcza do siebie myśli, że jest za to odpowiedzialny. Wymaga, zgodnie z umową, żeby nic mu się nie stało. Niech go wsadzą i wyciągną nietkniętego z wodospadów Niagary. A potem, kiedy skręci sobie kark, bo w tych miejscach skręcenie sobie karku jest rzeczą normalną, wyskakuje z mordą, albo robi to jego rodzina w żałobie, argumentując, że mu gwarantowano, i uprawianie rekiningu wokół wysepek Florydy z kalmarem w tyłku to jak film Walta Disneya". [Życie jak w Madrycie, Arturo Perez - Reverte].
 
Dni Lajtowe - impreza dla ludzi gór Polskiego Klubu Alpejskiego
Wpisany przez Karol Dyda   
Dni Lajtowe są świętem ludzi gór, cyklicznym spotkaniem wszystkich członków i sympatyków Polskiego Klubu Alpejskiego. Historia spotkań sięga roku 2000, kiedy to w Tychach, w MDK "Tęcza" odbyło się pierwsze spotkanie. Główną atrakcją był retrospektywny pokaz najlepszych filmów z lądeckiego przeglądu filmów górskich. Tychy były też miejscem drugich Dni Lajtowych w 2001 roku, na których prezentowano slajdy i filmy z działalności klubu. W 2003 zmieniliśmy formułę imprezy. Zamiast spotykać się zawsze w tym samym miejscu postanowiliśmy organizować Dni Lajtowe rokrocznie w innym, urokliwym zakątku Polski. Tak naprawdę, klubowicze czekają na festiwal cały rok. Jest to jedna z niewielu okazji, aby spotkać się w tak dużym gronie i podsumować dokonania Klubu z całego sezonu. Naturalnie magnesem są też nasi wspaniali goście, których w tym roku również nie zabrakło.
 
Piramida Carstensz zdobyta
Wpisany przez Robert Rozmus   
W końcu dotarłem do cywilizacji i mogę napisać kilka slow o udanym wejściu na Carstensz. Z tego co wiem jest to 8 9 i 10 polskie wejście. I Annapurna Klub brakuje Mount Vinson do Korony Ziemi. Jako jedyni w Polsce zamierzamy oferować Koronę regularnie Wiec od początku. Dolecieliśmy szczęśliwie na Papue. I stamtąd mieliśmy polecieć misyjna linia lotnicza do beogi jak to było planowane. Ze względu na to ze trwały tam walki plemienne zmieniliśmy plany i za rada misjonarzy polecieliśmy do Sugapy gdzie miał być pokój i nie buntujący się tragarze. Po wylądowaniu zobaczywszy nagich ludzi lub prawie nagich i bardzo oryginalnie wystrojonych wszyscy rzucili sie do robienia zdjęć. Oni rzucili sie na nas i powiedzieli ze żadnego tragarza nie będzie. Po 2 godzinach przeprosin zgodzili się jednak pójść.
 
Na wakacjach w szkole Jakuba Rozbickiego
Wpisany przez Karol Dyda   
Od 22 do 27 sierpnia ProGóry Team w składzie: Grzegorz Mazurek, Romek Heppel, Karol Dyda udadzą się do szkoły Jakuba Rozbickiego koło Krakowa, aby tam pod okiem instruktorów kształcić się we wspinaczce skalnej. Będzie to dla nas pierwsze takie doświadczenie w skałach pod okiem specjalistów. Po zakończonym kursie, korzystając z małej odległości planujemy wybrać się w Tatry. Po zakończonych letnich wypadach umieścimy relacje z tych wypraw na stronie.
Strona Jakuba Rozbickiego: http://www.wspinanievertigo.com
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 13
 
| góry | Teatr Cigacice | Karate Kontra |