g�ry
 
 
wtorek, 07 Lut 2012
 
 
Tragedia w rejonie Buli pod Rysami
Wpisany przez Karol Dyda   
Lawina zeszła wczoraj 30 grudnia przed południem pod Rysami, w rejonie tak zwanej Buli - miejscu wyjątkowo niebezpiecznym, jeśli chodzi o zagrożenie lawinowe. Ratownicy TOPR z psami tropiącymi wciąż przeszukują lawinisko w poszukiwaniu kolejnych poszkodowanych. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zostało porwanych przez lawinę. Poszkodowani mówią, że gdy zorientowali się o niebezpieczeństwie, to na powrót było już za późno.TOPR ostrzega przed wychodzeniem w wyższe partie Tatr.
 
Alpejska przygoda po raz pierwszy, czyli pierwsze koty za płoty
Wpisany przez Iwona Janer   
14 lipiec 2006…czas w praktyce sprawdzić umiejętności i wiedzę z zimowego kursu w Betlejemce. Miesiące czytania relacji, oglądania zdjęć i szukania wszelkich informacji o Alpach…plan, mapy, kosztorys…zapakowane plecaki…”odjaaazd” usłyszany na rodzimej stacji PKP, masa myśli i obaw przewijająca się w głowie podczas długiej podróży …zaczęła się alpejska przygoda. Samochodem załadowanym na max docieramy wreszcie na bardzo przytulny camping Atermenzen kawałek za Randą.
 
Fast & Light w Andach, Boliwia 2009
Wpisany przez Patryk Różecki   
Sorata, małe miasteczko u podnóża Andów, leży na wysokości 2600m. Z Plaza de Armas czyli "rynku" doskonale widać pokryte lodowcami giganty Illampu (6370m) i Ancohuma (6432m) ten drugi to cel naszej malej dwuosobowej wyprawy. Cel zastępczy bo Richard spadając by najmniej nie w jakimś przerażającym kominie lecz poprostu ze schodów, złamał palec. Długo planowany klasyczny wspin w granitach Cordillera Quimsa Cruz zamieniamy na góro łażenie. Dla mojego partnera jak i dla mnie będzie to bicie rekordu wysokości i wogóle chyba wszelkich naszych rekordów. Ładujemy więc zapasy na kilka dni, szpej i sprzęt biwakowy na muła i ruszamy w stronę Laguna Glacier gdzie stanie nasz mały obozik.
 
Jordanka
Wpisany przez Paweł Pępek   
W pierwszych słowach mej relacji oznajmię tylko, iż na jordance mało się nie pos... - znaczy, kobiety tego oczywiście nie robią, ale ten tego, wiadomo o co chodzi. Poniżej najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach widziany oczyma górskiego szaraka.
... dzień dla mnie i Mazia zaczyna się nieco hardkorowo: najpierw zbiegamy z Terinki do Zamkovskiego, żeby zostawić tam ciężkie plecaki, potem wracamy na gorę z resztą ekipy (w kolejności alfabetycznej Golan, GoAway, Kiler, Rohu, Stan). Po uzupełnieniu kalorii zaczynamy wycieczkę właściwą, z początku - każdy podług swych możliwości - zapieprzając, żeby jak najszybciej zniknąć z pola widzenia.
 
Na Dachu Europy
Wpisany przez Roberto   
To była największa i najpiękniejsza przygoda w moim życiu – do tego stopnia, że trudno ją opisać. Spróbuję jednak krótko i na temat. Po przyjeździe do Chamonix (było to już około północy) dość długo szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy się gdzieś „rozłożyć”, a że po jakimś czasie mieliśmy serdecznie dość szukania czegoś lepszego, wybraliśmy… parking. Kierowca jako jedyny został w samochodzie, żeby w miarę wygodnie sobie pospać, a nasza trójka ułożyła się na karimatach pod gołym niebem.
 
Dziennik z Niżnich Tatr
Wpisany przez Tomasz Gapiński   
Kolejny wyjazd, który okazał się czymś innym niż był planowany. Choć ogół się nie zmienił (Karpaty, pod dwa tysiące metrów npm, z namiotem i całym sprzętem) to pierwotny plan zakładający przejście ukraińskiej Czarnohory okazał się chwilowo nierealny. Zamiast tego uderzyliśmy w słowackie Niżnie Tatry.
 
Błogosławionych Świąt!
Wpisany przez Karol Dyda   
W imieniu całego zespołu redakcyjnego ProGóry Team, składam życzenia Wszystkim odwiedzającym tę stronę. Niech Jezus, który przychodzi i jest pośród nas pomoże nam rozpoznać swoją ukrytą obecność w naszym życiu. Składam zatem najserdeczniejsze życzenia: niech żywe przekonanie, że jesteśmy dziećmi Boga, motywuje każde podejmowane działanie. Niech da pokój sercom, których Bóg sobie upodobał.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 13
 
| góry | Teatr Cigacice | Karate Kontra |