|
|
|
Lawina 2009 - bieg górski |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Marszobieg, który na pewno wszyscy zdołają przebiegnąć. Każdy da radę. Idą i biegną: młodzi i starzy, grubi i chudzi, wysportowani i bezkondycyjni. Chodzi o dobrą zabawę, a takiej na pewno nie zabraknie. W tym roku Lawina spadnie już 7 raz. Co roku porywa więcej osób! Może 12 września i Ty dasz się porwać?! Dystans to ok. 6 km a trasa biegnie przez Szczyt Śnieżki, Dom Śląski, Spalona Strażnica, Strzecha Akademicka, droga transportowa, Samotnia. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia strony Organizatorów: http://lawina.szkolagorska.com |
|
|
Andrzej Marciniak zdobywca Everestu zginął w Tatrach |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Podczas wspinaczki na Pośredniej Grani w Tatrach Słowackich, śmierć poniósł w piątek czołowy polski himalaista Andrzej Marciniak. Miał 50 lat, mieszkał w Gdańsku. Dwadzieścia lat temu uratował go na ścianie Mount Everestu Artur Hajzer. Urodzony w Kolbudach koło Gdańska Marciniak był uczestnikiem tragicznej wyprawy w 1989 roku. 27 maja lawina ze stoku Khumbutse zabrała szóstkę wybitnych alpinistów. Przeżył tylko najmłodszy, wtedy niespełna trzydziestoletni Marciniak. Pod śniegiem zginęli lub zmarli z powodu wewnętrznych obrażeń: Andrzej "Zyga" Hainrich, Mirosław "Falco" Dąsal, Mirosław Gardzielewski, Wacław Otręba i kierownik wyprawy Eugeniusz Chrobak, który 24 maja stanął na szczycie Everestu wraz z Marciniakiem.
|
|
Wpisany przez ks. Roman E. Rogowski
|
 W powieści laureata Literackiej Nagrody Nobla 2008, Jeana-Marie G. Le Clézio, „Urania”, stary Julian mówi do swojego wnuka, czytającego różne książki: „Byłoby lepiej, gdybyś zajrzał do Biblii”. Otóż zaglądamy do Biblii i czytamy: „On to jest, który tworzy góry i stwarza wichry” (Am 4, 13). Jednym z najwspanialszych dzieł, stworzonych przez Boga, są góry i stanowią - obok morza i pustyni - bardzo ekspresyjny żywioł. I dlatego: " Góry i pagórki, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki" (Dn 3, 75). Dlatego też Psalmista śpiewa: „ Niech góry razem wołają radośnie w obliczu Jahwe, bo nadchodzi” (Ps 98,8).
|
|
Przyjaźń jest jak lina taternika |
|
Wpisany przez ks. Roman Rogowski
|
 Przyjaźń jest jak lina taternika. Kiedy wiążesz się jedną liną z drugim człowiekiem, bierzesz do rąk czekan i powoli wspinasz się śnieżnym stokiem, to lina przestaje być tylko splotem syntetycznych włókien - jest czymś więcej i czymś jeszcze innym. Jest przyjaźnią i solidarnością na śmierć i życie. Ja mam w swoim ręku jego losy, on ma moje w swoim. Ale nas obydwu ma w swoich dłoniach Tamten. Nie idzie nas dwóch - idzie nas trzech. A kiedy wracamy i zasiadamy w schronisku za wspólnym stołem, to tak jak o wieczornej porze w Emaus łamaniem chleba łączymy się ze sobą i z Nim. I poznajemy Go w zniszczonych słońcem i wiatrem twarzach przyjaciół. Miłość w górach owocuje w przyjaźni i solidarności. |
|
U stóp czarodziejskiej góry |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
„Każdemu jego Everest” – tak brzmi motto fundacji „Czarodziejska góra”, która od lat pomaga przełamywać własne słabości i pokonywać granice, wydawałoby się, nieosiągalne.
Spokojnie, ta lina utrzyma dwie tony – Gniewko uspokaja Bartka, który za chwilę zjedzie z 30-metrowej skały. Nie pierwszy raz w swoim życiu chłopak stoi na krawędzi. Już kiedyś tam był, ale zabrakło liny, uprzęży i dłoni, która by uratowała go przed upadkiem.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 9 z 13 |
|
|