|
|
|
Przedłużenie konkursu! Czekamy na prace! |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Pragniemy poinformować wszystkich odwiedzających nasz Serwis Internetowy jak i biorących udział w I konkursie ProGóry Team - „Z aparatem w górach”, że w związku z ciągłym napływaniem prac konkursowych przedłużamy termin wysyłania prac do końca stycznia. Prace, które aktualnie znajdują się na mojej skrzynce mailowej postaram się umieścić po Nowym Roku. Zachęcam wszystkich do dalszego wysyłania prac na mój adres mailowy. |
|
|
Pierwszy raz na 3000 m n.p.m. |
|
Wpisany przez Paweł Pluta
|
 Już od dłuższego czasu dyskutowaliśmy, przy różnych okazjach, na temat wypadu w Dolomity, ale zawsze był to cel „na przyszły sezon”. Wszystko zmieniło się gdy 29 czerwca zadzwonił do mnie Tomek i zaproponował wspólny wyjazd. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że z Tomkiem widzieliśmy się tylko przez kilka minut, na starcie i mecie Kieratu (którego jest organizatorem), a Michała – czwartego członka zespołu – w ogóle nie znaliśmy. Mimo to zaczęliśmy regularnie pisać maile, aż w końcu udało się wszystko jakoś dograć, a nawet się spotkać i chwilę porozmawiać w Zakopanem.
|
|
Tragedia w rejonie Buli pod Rysami |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Lawina zeszła wczoraj 30 grudnia przed południem pod Rysami, w rejonie tak zwanej Buli - miejscu wyjątkowo niebezpiecznym, jeśli chodzi o zagrożenie lawinowe. Ratownicy TOPR z psami tropiącymi wciąż przeszukują lawinisko w poszukiwaniu kolejnych poszkodowanych. Nie wiadomo dokładnie, ile osób zostało porwanych przez lawinę. Poszkodowani mówią, że gdy zorientowali się o niebezpieczeństwie, to na powrót było już za późno.TOPR ostrzega przed wychodzeniem w wyższe partie Tatr. |
|
Alpejska przygoda po raz pierwszy, czyli pierwsze koty za płoty |
|
Wpisany przez Iwona Janer
|
 14 lipiec 2006…czas w praktyce sprawdzić umiejętności i wiedzę z zimowego kursu w Betlejemce. Miesiące czytania relacji, oglądania zdjęć i szukania wszelkich informacji o Alpach…plan, mapy, kosztorys…zapakowane plecaki…”odjaaazd” usłyszany na rodzimej stacji PKP, masa myśli i obaw przewijająca się w głowie podczas długiej podróży …zaczęła się alpejska przygoda. Samochodem załadowanym na max docieramy wreszcie na bardzo przytulny camping Atermenzen kawałek za Randą.
|
|
Fast & Light w Andach, Boliwia 2009 |
|
Wpisany przez Patryk Różecki
|
 Sorata, małe miasteczko u podnóża Andów, leży na wysokości 2600m. Z Plaza de Armas czyli "rynku" doskonale widać pokryte lodowcami giganty Illampu (6370m) i Ancohuma (6432m) ten drugi to cel naszej malej dwuosobowej wyprawy. Cel zastępczy bo Richard spadając by najmniej nie w jakimś przerażającym kominie lecz poprostu ze schodów, złamał palec. Długo planowany klasyczny wspin w granitach Cordillera Quimsa Cruz zamieniamy na góro łażenie. Dla mojego partnera jak i dla mnie będzie to bicie rekordu wysokości i wogóle chyba wszelkich naszych rekordów. Ładujemy więc zapasy na kilka dni, szpej i sprzęt biwakowy na muła i ruszamy w stronę Laguna Glacier gdzie stanie nasz mały obozik.
|
|
Wpisany przez Paweł Pępek
|
 W pierwszych słowach mej relacji oznajmię tylko, iż na jordance mało się nie pos... - znaczy, kobiety tego oczywiście nie robią, ale ten tego, wiadomo o co chodzi. Poniżej najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach widziany oczyma górskiego szaraka.
... dzień dla mnie i Mazia zaczyna się nieco hardkorowo: najpierw zbiegamy z Terinki do Zamkovskiego, żeby zostawić tam ciężkie plecaki, potem wracamy na gorę z resztą ekipy (w kolejności alfabetycznej Golan, GoAway, Kiler, Rohu, Stan). Po uzupełnieniu kalorii zaczynamy wycieczkę właściwą, z początku - każdy podług swych możliwości - zapieprzając, żeby jak najszybciej zniknąć z pola widzenia.
|
|
Wpisany przez Roberto
|
 To była największa i najpiękniejsza przygoda w moim życiu – do tego stopnia, że trudno ją opisać. Spróbuję jednak krótko i na temat. Po przyjeździe do Chamonix (było to już około północy) dość długo szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy się gdzieś „rozłożyć”, a że po jakimś czasie mieliśmy serdecznie dość szukania czegoś lepszego, wybraliśmy… parking. Kierowca jako jedyny został w samochodzie, żeby w miarę wygodnie sobie pospać, a nasza trójka ułożyła się na karimatach pod gołym niebem.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 6 z 13 |
|
|