g�ry
 
 
piątek, 03 Wrz 2010
 
 
Wyjazd trekkingowo-wspinaczkowy
Wpisany przez Arkadiusz Bilon   
Każda wyprawa jakoś się zaczyna. Ta zaczęła się w piątek 25 września. Ponieważ był to piątek wieczór, więc na ów dzień możemy zaliczyć tylko dojazd na miejsce noclegu do Chatki Robaczka w Szklarskiej Porębie. W sobotę rano po śniadaniu korzystając z fantastycznej pogody wybraliśmy się w okolice Kruczych Skał na wspinaczkę. W okolice, ponieważ naszym celem były dokładnie skały leżące naprzeciw, czyli: Krzywe Baszty i Śpiewak.
 
Forum społeczności ProGóry Team
Wpisany przez Karol Dyda   
Ostatnio zrodził się taki pomysł aby stworzyć FORUM na stronie ProGóry Team. Nie ma być to forum konkurencyjne dla innych o tematyce górskiej jakich wystarczająco w Internecie. Raczej miałoby pełnić funkcję komunikatora z nami. Dlaczego taki pomysł? Wiele razy mieliśmy okazję rozmawiać z ludźmi czy to w górach, czy przy ściance wspinaczkowej na temat naszej działalności czy to na temat wspólnych górskich zainteresowań. Często ze względu na dużą odległość kończyliśmy te rozmowy. Na forum mielibyśmy szanse je kontynuować. Jeśli uważasz, że jest to potrzebne to proszę Ciebie o Twój głos w ankiecie na stronie.
 
Tatry sylwestrowo-noworoczne
Wpisany przez Roberto   
Przyznam szczerze, że chyba nic piękniejszego nie mogło mnie spotkać w tych dniach. To była poezja najwyższych lotów, chwile największej radości przeplatane momentami grozy i troski o siebie oraz drugiego człowieka. Czas zadumy nad sensem stawiania kolejnego kroku, nad rozbryzgującymi się od uderzeń czekana okruchami lodu. Pytania czy warto? odbijające się od pionowych skał pokrytych śniegiem i lodem, wciąż powracające bez odpowiedzi. Drżenie serca na każdy inny niż zwykle odgłos wydawany przez sprzęt w czasie przechodzenia przez stanowisko…
 
Dawno temu w Słowenii
Wpisany przez Teresa Smylla   
To będzie trochę stara historia. Muszę sięgnąć pamięcią dziesięć lat wstecz. Choć tyle czasu minęło, wspomnienia pozostają w sercu jak żywe. Naprawdę cudem dla mnie było zakosztowanie tego skrawka ziemi. Podróż w najniższe z Alp – Alpy Julijskie, była dla nas, 23 – letnich wówczas dziewczyn, swoistym egzaminem z odwagi, ale miałyśmy też w sobie tę młodzieńczą beztroskę i wiarę, która „ góry przenosi ”…
 
Castor i Pollux – Alpejskie bliźniaki
Wpisany przez Sebastian Bądel   
Dolina Aosty, piękna alpejska kraina, otoczona łańcuchami najwyższych alpejskich szczytów. Alpy Walijskie, to jedno z pasm górskich, które ogranicza dolinę od północnej strony, leży na pograniczu Włoch, Szwajcarii i Francji. Każdy, kto choć trochę interesuje się górami, słyszał o tym rejonie, choćby ze względu na jeden z najsławniejszych alpejskich czterotysięczników – Matterhorn (4478m). W Alpach Walijskich wiele pięknych szczytów zachwyca i przyciąga. Naszym tegorocznym celem stał się Castor (4228m) i Pollux (4092), a przy odrobinie szczęścia, czyli dobrej pogodzie, także trawers Liskamma (4527m). Wierzchołki Castora i Polluxa zwane bliźniakami wznoszą się w centralnej części łańcucha Alp Walijskich. Ktoś może powiedzieć: znowu o bliźniakach… Proszę zachować spokój, wyprawa nie miała nic wspólnego z polityką.
 
Łaciate Alpy
Wpisany przez Dariusz Rank   
Nad ranem budzi mnie dziwny dźwięk. Przez chwilę sądzę, że to był tylko jakiś dziwny sen, ale za chwilę dźwięk się powtarza, a ja zaczynam pojmować gdzie jestem i co tutaj robię. Pamiętam, jak wczoraj wiele czasu spędziliśmy na znalezienie w miarę płaskiego miejsca na tej alpejskiej łące, na którym dałoby się rozłożyć namiot i w miarę spokojnie wyspać. Wyciągam prawą rękę i obmacuje teren obok miejsca, gdzie leżę – powinna tu gdzieś być moja komórka a w niej zegarek. Jest, spoglądam na zegarek, ale w oddali słyszę coraz wyraźniej odgłos, który obudził mnie chwilę temu. Słyszę stado kopyt zbliżających się w moim kierunku. A więc jednak to one, jednak tu też dochodzą, czy przyjdą do naszych namiotów ?? Wygląda na to, że tak, odgłosy kopyt zbliżają się idealnie w naszym kierunku. Momentami przerywa je głośne muuu….. Teraz nie mam już wątpliwości.
 
Lekarze Ciała i Duszy na Dachu Europy
Wpisany przez ks. Tomasz Kalisz   
Nazwaliśmy się Body&Soul Doctors Mont Blanc Expedition’2009, czyli Lekarze Ciała i Duszy na Dachu Europy. Tak jakoś nam się skojarzyło, bo Paweł jest lekarzem medycyny, no a ja księdzem. Myknęliśmy samochodzikiem mojej bratowej do Chamonix. 18 godzin jazdy, piękne autostrady, nic tylko lać paliwo, płacić i jechać.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 12
 
| góry | Teatr Cigacice |