g�ry
 
 
środa, 10 Mar 2010
 
 

Wspieramy


Sonda

Czy chcesz by powstało FORUM?
 

Czytamy



Nasz Profil

Wymiana partnerska

Alpejska przygoda po raz pierwszy, czyli pierwsze koty za płoty
Wpisany przez Iwona Janer   
14 lipiec 2006…czas w praktyce sprawdzić umiejętności i wiedzę z zimowego kursu w Betlejemce. Miesiące czytania relacji, oglądania zdjęć i szukania wszelkich informacji o Alpach…plan, mapy, kosztorys…zapakowane plecaki…”odjaaazd” usłyszany na rodzimej stacji PKP, masa myśli i obaw przewijająca się w głowie podczas długiej podróży …zaczęła się alpejska przygoda. Samochodem załadowanym na max docieramy wreszcie na bardzo przytulny camping Atermenzen kawałek za Randą.
 
Fast & Light w Andach, Boliwia 2009
Wpisany przez Patryk Różecki   
Sorata, małe miasteczko u podnóża Andów, leży na wysokości 2600m. Z Plaza de Armas czyli "rynku" doskonale widać pokryte lodowcami giganty Illampu (6370m) i Ancohuma (6432m) ten drugi to cel naszej malej dwuosobowej wyprawy. Cel zastępczy bo Richard spadając by najmniej nie w jakimś przerażającym kominie lecz poprostu ze schodów, złamał palec. Długo planowany klasyczny wspin w granitach Cordillera Quimsa Cruz zamieniamy na góro łażenie. Dla mojego partnera jak i dla mnie będzie to bicie rekordu wysokości i wogóle chyba wszelkich naszych rekordów. Ładujemy więc zapasy na kilka dni, szpej i sprzęt biwakowy na muła i ruszamy w stronę Laguna Glacier gdzie stanie nasz mały obozik.
 
Jordanka
Wpisany przez Paweł Pępek   
W pierwszych słowach mej relacji oznajmię tylko, iż na jordance mało się nie pos... - znaczy, kobiety tego oczywiście nie robią, ale ten tego, wiadomo o co chodzi. Poniżej najtrudniejszy szlak turystyczny w Tatrach widziany oczyma górskiego szaraka.
... dzień dla mnie i Mazia zaczyna się nieco hardkorowo: najpierw zbiegamy z Terinki do Zamkovskiego, żeby zostawić tam ciężkie plecaki, potem wracamy na gorę z resztą ekipy (w kolejności alfabetycznej Golan, GoAway, Kiler, Rohu, Stan). Po uzupełnieniu kalorii zaczynamy wycieczkę właściwą, z początku - każdy podług swych możliwości - zapieprzając, żeby jak najszybciej zniknąć z pola widzenia.
 
Na Dachu Europy
Wpisany przez Roberto   
To była największa i najpiękniejsza przygoda w moim życiu – do tego stopnia, że trudno ją opisać. Spróbuję jednak krótko i na temat. Po przyjeździe do Chamonix (było to już około północy) dość długo szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy się gdzieś „rozłożyć”, a że po jakimś czasie mieliśmy serdecznie dość szukania czegoś lepszego, wybraliśmy… parking. Kierowca jako jedyny został w samochodzie, żeby w miarę wygodnie sobie pospać, a nasza trójka ułożyła się na karimatach pod gołym niebem.
 
Dziennik z Niżnich Tatr
Wpisany przez Tomasz Gapiński   
Kolejny wyjazd, który okazał się czymś innym niż był planowany. Choć ogół się nie zmienił (Karpaty, pod dwa tysiące metrów npm, z namiotem i całym sprzętem) to pierwotny plan zakładający przejście ukraińskiej Czarnohory okazał się chwilowo nierealny. Zamiast tego uderzyliśmy w słowackie Niżnie Tatry.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 13