|
Spotkanie z Krzysztofem Wielickim w Świebodzinie |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Dnia 19 kwietnia 2010 roku w Czytelnii Biblioteki Publicznej w Świebodzinie (woj. Lubuskie) odbędzie się spotkanie z polskim miłośnikiem gór, wspinaczem, taternikiem, alpinistą i himalaistą - Krzysztofem Wielickim. Spotkanie będzie miało miejsce o godzinie 16:00. Krzysztof Wielicki na Mount Everest, Kanczendzongę i Lhotse wszedł zimą jako pierwszy. Na Lhotse stanął samotnie w noc sylwestrową w gorsecie, który nosił po uszkodzeniu kręgosłupa w górach... Piąty człowiek na Ziemi, który zdobył Koronę Himalajów i Karakorum już jutro zawita w Świebodzinie.
|
|
|
Szklarska Poręba raz jeszcze! |
|
Wpisany przez Grzegorz Mazurek
|
 Po wielkim świętowaniu i odśpiewaniu radosnego Alleluja nasze umysły pochłonęły skały… Oczywiście w pozytywnym sensie :-) Skała jak to skała – trzeba ją zdobyć, a że w lubuskim ciężko o taki rarytas, wsadziliśmy nas, siebie czyli Karola i mnie Grega w białą strzałę /Fiat Brava/ i pomknęliśmy w skałki. Pierwotnie miały to być Sokoliki ale z racji początkującego początkowania we wspinaniu, pojechaliśmy w znany rejon, mianowicie na Krzywe Baszty w Szklarskiej Porębie! Wybór wiadomy – Śpiewak! Drogi w sam raz dla nas od III+ do V+ i wszystkie oringowane. Ciężko o taki rarytas w Sokołach. Mniejsza o to…
|
|
Pogoń za deszczem czyli pierwszy pobyt w skałach |
|
Wpisany przez Grzegorz Mazurek
|
 27 oraz 28 marca mogliśmy zaszczycić swoją obecnością rejony wspinaczkowe nieopodal Jeleniej Góry… Pierwszego dnia odbył się pierwszy atak na Sokoliki ale deszczyk przyczajony pogonił nas do Szklarskiej Poręby. Tam wybór oczywiście znacznie mniejszy jeśli chodzi o ilość dróg itd. Ale co tam ssanie było i trzeba było mieć nadzieję na jakiś wspin… Zapewne w Hiszpanii było by cieplej ale my jako patrioci chcieliśmy aby nasze ręce uświęciły skały w Polsce.
|
|
Rudawy Janowickie na rowerach |
|
Wpisany przez Roberto
|
 Tym razem wypad rowerowy w Rudawy Janowickie, ok 100 km w górach z noclegiem na campingu w szkole wspinaczki u Jacka Kudłatego. Warunki nas zaskoczyły - miejscami jeszcze pół metra śniegu, więc rowery na plecy i heja pod górę :-) Wyjazd mocno "hardkorowy" - na drugi dzień byliśmy połamani, ale mieliśmy jeszcze siły na wspinaczkę, w końcu to pierwszy w tym sezonie wspin.
|
|
Wpisany przez Ks. Roman E. Rogowski
|
 Masyw Mont Blanc. Schronisko ,,Torino”. Opuszczamy je kierując się na Glacier du Géant. Na skraju lodowca widzimy pomnik-płaskorzeźbę przedstawiającą Chrystusa wiszącego na krzyżu, ale z przybitą do niego tylko jedną ręką, drugą ręką podaje koniec liny, którą jest przepasany w pasie. Podaje ją – komu? Przechodzącym obok ludziom, człowiekowi, mnie. Po co? By się z Nim związać i – tak jako zespół wspinaczkowy – wchodzić na szczyty, wspinać się na najtrudniejszy ze szczytów – życie.
|
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 Urodził się 24 marca 1948 roku w Katowicach, w rodzinie górali istebniańskich. Był szczęśliwym małżonkiem i ojcem; żona Cecylia i dwaj synowi Maciek i Wojtek. Pracował w górnictwie jako technik – elektryk. Od najmłodszych lat przemierzał szlaki turystyczne Beskidów. Wspinaczkę rozpoczął mając 17 lat i połowę swego życia spędził w górach. Najpierw były to skałki i jaskinie Jury Krakowsko – Częstochowskiej a potem jaskinie i szczyty Tatr. Dzięki wspaniałym przejściom tatrzańskim szybko awansował do elity polskich wspinaczy.
|
|
Wyprawa Kingi Baranowskiej i Piotra Pustelnika |
|
Wpisany przez Karol Dyda
|
 11 marca Kinga Baranowska oraz Piotr Pustelnik wystartowali w Himalaje. Ich celem jest wspinaczka na ośmiotysięcznik Annapurna (8091 m). Wyprawa planuje wspinaczkę na Annapurnę od strony północnej drogą niemiecką. Drogi prowadzące na Annapurnę zarówno od strony północnej jak i południowej, charakteryzują się dużymi trudnościami technicznymi oraz zagrożeniami obiektywnymi. Przed Annapurną zespół planuje się aklimatyzować w dolinie Khumbu na siedmiotysięczniku Pumori, położonym tuż przy Evereście.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 2 z 12 |