|
|
Opowiadania o tematyce górskiej
|
Pierwsze buty wspinaczkowe |
|
Wpisany przez Krzysztof Korabik
|
 Z butami wspinaczkowymi jest tak jak w powiedzeniu “jak sobie pościelesz tak się wyśpisz”. Jak je dopasujesz tak będą ci służyć. Doświadczeni wspinacze wiedza jaki model im najlepiej służy, jak dopasować buty i czego od nich oczekiwać. Dla początkujących teoretycznie nie ma znaczenia czy wydadzą na swoje pierwsze buty 500 czy 150 zł, raczej nie wykorzystają zalet tych pierwszych. Istotną natomiast rzeczą jest ich odpowiednie dopasowanie.
|
|
Wpisany przez Grzegorz Mazurek
|
 Ileż to podekscytowania było, kiedy tylko miałem iść na tzw. „Orlą”. Ileż dumy było, kiedy ktoś pytał gdzie idziesz?, z duma odpowiadałem „idę na Orlą”… Czułem się w pełni górskim fascynatem i z pogardą patrzyłem na innych, którzy tłamsili się w dolinach a ja mogłem pobijać kolejne rekordy szybkości dojścia do podniebnego szlaku… Zawitanie w Tatry Zachodnie było po części stratą czasu i obniżaniem lotów górskiej przygody! Tego lata zawitałem na Orlą Perć po raz czwarty. Warunki idealne. U góry lampa, pod stopami szorstka skała no i te widoki… Kto był to wie, ten kto nie był, jak może to niech idzie koniecznie!!!
|
|
O wyprawach partnerskich i nie tylko |
|
Wpisany przez Bogusław Magrel
|
"Teraz każdy ograniczony palant ogląda Archiwum X i stwierdza, że on też chce silnych wrażeń i adrenaliny. Bierze ulotkę reklamową i następnego dnia, po uiszczeniu odpowiedniej opłaty, huśta się zawieszony w uprzęży na wysokości pięciu tysięcy metrów albo pływa pośród piranii z zimną coca-colą w łapie, nie mając najmniejszego pojęcia, co robi. Czasem nawet nie wie w dosłownym, geograficznym sensie, gdzie jest. Co gorsza, absolutnie nie dopuszcza do siebie myśli, że jest za to odpowiedzialny. Wymaga, zgodnie z umową, żeby nic mu się nie stało. Niech go wsadzą i wyciągną nietkniętego z wodospadów Niagary. A potem, kiedy skręci sobie kark, bo w tych miejscach skręcenie sobie karku jest rzeczą normalną, wyskakuje z mordą, albo robi to jego rodzina w żałobie, argumentując, że mu gwarantowano, i uprawianie rekiningu wokół wysepek Florydy z kalmarem w tyłku to jak film Walta Disneya". [Życie jak w Madrycie, Arturo Perez - Reverte].
|
|
Wpisany przez ks. Roman E. Rogowski
|
 W powieści laureata Literackiej Nagrody Nobla 2008, Jeana-Marie G. Le Clézio, „Urania”, stary Julian mówi do swojego wnuka, czytającego różne książki: „Byłoby lepiej, gdybyś zajrzał do Biblii”. Otóż zaglądamy do Biblii i czytamy: „On to jest, który tworzy góry i stwarza wichry” (Am 4, 13). Jednym z najwspanialszych dzieł, stworzonych przez Boga, są góry i stanowią - obok morza i pustyni - bardzo ekspresyjny żywioł. I dlatego: " Góry i pagórki, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki" (Dn 3, 75). Dlatego też Psalmista śpiewa: „ Niech góry razem wołają radośnie w obliczu Jahwe, bo nadchodzi” (Ps 98,8).
|
|
Przyjaźń jest jak lina taternika |
|
Wpisany przez ks. Roman Rogowski
|
 Przyjaźń jest jak lina taternika. Kiedy wiążesz się jedną liną z drugim człowiekiem, bierzesz do rąk czekan i powoli wspinasz się śnieżnym stokiem, to lina przestaje być tylko splotem syntetycznych włókien - jest czymś więcej i czymś jeszcze innym. Jest przyjaźnią i solidarnością na śmierć i życie. Ja mam w swoim ręku jego losy, on ma moje w swoim. Ale nas obydwu ma w swoich dłoniach Tamten. Nie idzie nas dwóch - idzie nas trzech. A kiedy wracamy i zasiadamy w schronisku za wspólnym stołem, to tak jak o wieczornej porze w Emaus łamaniem chleba łączymy się ze sobą i z Nim. I poznajemy Go w zniszczonych słońcem i wiatrem twarzach przyjaciół. Miłość w górach owocuje w przyjaźni i solidarności. |
|
Wpisany przez Katarzyna Hoszowska
|
 Góry to wspaniały fenomen stworzenia. Uderzają swym pięknem; wielu zakochuje się sie w nich, oddaje im siebie, cale swoje życie, swój czas. Ci, których góry zauroczyły, wracają do nich w każdej wolnej chwili, by po prostu odpocząć, by doświadczyć ich całym sobą. Od wielu lat organizuje sie potężne wyprawy w Himalaje, które to wyprawy pochłaniają ogromne sumy pieniędzy na sprzęt, żywność, zezwolenia, transport. W ostatecznym rozrachunku tylko nieliczni odnoszą sukces. Wielu śmiałków wraca do domu z niczym. Zdarzają się i tacy, którzy wycofują sie na kilkadziesiąt metrów przed szczytem...
|
|
|
|
|
|
|