g�ry
 
 
wtorek, 07 Lut 2012
 
 
Opowiadania o tematyce górskiej
Wiosenne porządki
Wpisany przez Karol Dyda   
Za oknem piękna wiosna, z każdym dniem przybywa soczystej zieleni. Wzmożona wegetacja roślin daje o sobie znać zapachami i kolorami. Nastały dłuższe dni, a słońce operuje dłużej i mocniej. Nic tylko chwycić za plecak i ruszyć na górskie wędrówki. Nie zapominajmy jednak, że ślady zimy są jeszcze w górach widoczne, a w niektórych miejscach mogą nam się jeszcze ostro dać we znaki.
 
Lina
Wpisany przez Ks. Roman E. Rogowski   
Masyw Mont Blanc. Schronisko ,,Torino”. Opuszczamy je kierując się na Glacier du Géant. Na skraju lodowca widzimy pomnik-płaskorzeźbę przedstawiającą Chrystusa wiszącego na krzyżu, ale z przybitą do niego tylko jedną ręką, drugą ręką podaje koniec liny, którą jest przepasany w pasie. Podaje ją – komu? Przechodzącym obok ludziom, człowiekowi, mnie. Po co? By się z Nim związać i – tak jako zespół wspinaczkowy – wchodzić na szczyty, wspinać się na najtrudniejszy ze szczytów – życie.
 
Pierwsze buty wspinaczkowe
Wpisany przez Krzysztof Korabik   
Z butami wspinaczkowymi jest tak jak w powiedzeniu “jak sobie pościelesz tak się wyśpisz”. Jak je dopasujesz tak będą ci służyć. Doświadczeni wspinacze wiedza jaki model im najlepiej służy, jak dopasować buty i czego od nich oczekiwać. Dla początkujących teoretycznie nie ma znaczenia czy wydadzą na swoje pierwsze buty 500 czy 150 zł, raczej nie wykorzystają zalet tych pierwszych. Istotną natomiast rzeczą jest ich odpowiednie dopasowanie.
 
Moja Orla Perć
Wpisany przez Grzegorz Mazurek   
Ileż to podekscytowania było, kiedy tylko miałem iść na tzw. „Orlą”. Ileż dumy było, kiedy ktoś pytał gdzie idziesz?, z duma odpowiadałem „idę na Orlą”… Czułem się w pełni górskim fascynatem i z pogardą patrzyłem na innych, którzy tłamsili się w dolinach a ja mogłem pobijać kolejne rekordy szybkości dojścia do podniebnego szlaku… Zawitanie w Tatry Zachodnie było po części stratą czasu i obniżaniem lotów górskiej przygody! Tego lata zawitałem na Orlą Perć po raz czwarty. Warunki idealne. U góry lampa, pod stopami szorstka skała no i te widoki… Kto był to wie, ten kto nie był, jak może to niech idzie koniecznie!!!
 
O wyprawach partnerskich i nie tylko
Wpisany przez Bogusław Magrel   
"Teraz każdy ograniczony palant ogląda Archiwum X i stwierdza, że on też chce silnych wrażeń i adrenaliny. Bierze ulotkę reklamową i następnego dnia, po uiszczeniu odpowiedniej opłaty, huśta się zawieszony w uprzęży na wysokości pięciu tysięcy metrów albo pływa pośród piranii z zimną coca-colą w łapie, nie mając najmniejszego pojęcia, co robi. Czasem nawet nie wie w dosłownym, geograficznym sensie, gdzie jest. Co gorsza, absolutnie nie dopuszcza do siebie myśli, że jest za to odpowiedzialny. Wymaga, zgodnie z umową, żeby nic mu się nie stało. Niech go wsadzą i wyciągną nietkniętego z wodospadów Niagary. A potem, kiedy skręci sobie kark, bo w tych miejscach skręcenie sobie karku jest rzeczą normalną, wyskakuje z mordą, albo robi to jego rodzina w żałobie, argumentując, że mu gwarantowano, i uprawianie rekiningu wokół wysepek Florydy z kalmarem w tyłku to jak film Walta Disneya". [Życie jak w Madrycie, Arturo Perez - Reverte].
 
Biblia i Góry
Wpisany przez ks. Roman E. Rogowski   
W powieści laureata Literackiej Nagrody Nobla 2008, Jeana-Marie G. Le Clézio, „Urania”, stary Julian mówi do swojego wnuka, czytającego różne książki: „Byłoby lepiej, gdybyś zajrzał do Biblii”. Otóż zaglądamy do Biblii i czytamy: „On to jest, który tworzy góry i stwarza wichry” (Am 4, 13). Jednym z najwspanialszych dzieł, stworzonych przez Boga, są góry i stanowią - obok morza i pustyni - bardzo ekspresyjny żywioł. I dlatego: "Góry i pagórki, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki" (Dn 3, 75). Dlatego też Psalmista śpiewa: „Niech góry razem wołają radośnie w obliczu Jahwe, bo nadchodzi” (Ps 98,8).
 
Przyjaźń jest jak lina taternika
Wpisany przez ks. Roman Rogowski   
Przyjaźń jest jak lina taternika. Kiedy wiążesz się jedną liną z drugim człowiekiem, bierzesz do rąk czekan i powoli wspinasz się śnieżnym stokiem, to lina przestaje być tylko splotem syntetycznych włókien - jest czymś więcej i czymś jeszcze innym. Jest przyjaźnią i solidarnością na śmierć i życie. Ja mam w swoim ręku jego losy, on ma moje w swoim. Ale nas obydwu ma w swoich dłoniach Tamten. Nie idzie nas dwóch - idzie nas trzech. A kiedy wracamy i zasiadamy w schronisku za wspólnym stołem, to tak jak o wieczornej porze w Emaus łamaniem chleba łączymy się ze sobą i z Nim. I poznajemy Go w zniszczonych słońcem i wiatrem twarzach przyjaciół. Miłość w górach owocuje w przyjaźni i solidarności.
 
Tajemnica gór
Wpisany przez Katarzyna Hoszowska   
Góry to wspaniały fenomen stworzenia. Uderzają swym pięknem; wielu zakochuje się sie w nich, oddaje im siebie, cale swoje życie, swój czas. Ci, których góry zauroczyły, wracają do nich w każdej wolnej chwili, by po prostu odpocząć, by doświadczyć ich całym sobą. Od wielu lat organizuje sie potężne wyprawy w Himalaje, które to wyprawy pochłaniają ogromne sumy pieniędzy na sprzęt, żywność, zezwolenia, transport. W ostatecznym rozrachunku tylko nieliczni odnoszą sukces. Wielu śmiałków wraca do domu z niczym. Zdarzają się i tacy, którzy wycofują sie na kilkadziesiąt metrów przed szczytem...
 


 
| góry | Teatr Cigacice | Karate Kontra |