W okresie od 13 lipca do 28 sierpnia 2009 w środkowoazjatyckich górach Tien-Szan działać będzie polska wyprawa kobieca „HiMountain Tien-Shan 2009 – Polish Female Expedition”. Kobieca wyprawa na Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.) i Chan Tengri (7010 m n.p.m.) W okresie od 13 lipca do 28 sierpnia 2009 w środkowoazjatyckich górach Tien-Szan działać będzie polska wyprawa kobieca „HiMountain Tien-Shan 2009 – Polish Female Expedition”. Jej uczestniczki podejmą próbę dokonania pierwszego polskiego kobiecego wejścia na Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.). Wcześniej ich celem będzie położony w tym samym rejonie Chan Tengri (7010 m n.p.m.). Wyprawa jest również szansą na uzyskanie przez pierwszą Polkę prestiżowego tytułu „Śnieżnej Pantery” przyznawanego zdobywcom pięciu siedmiotysięczników b. ZSRR.
W ramach przygotowań do wyprawy letniej w drugiej połowie lutego 2009 odbyła się „HiMountain Elbrus Winter Expedition”. Wyprawa zakończyła się sukcesem. Było to najprawdopodobniej pierwsze polskie kobiece zimowe wejście na Ellbrus.
CELE WYPRAWY
Pik Pobiedy
7439 m n.p.m.
Jego rosyjska nazwa oznacza Szczyt Zwycięstwa. Przed II wojną światową nosił miano Szczytu Dwudziestolecia Komsomołu. Jest to najwyższa góra Tien-Szanu, leży na granicy Kirgistanu i Chin. Szczyt próbowano zdobyć już w latach trzydziestych, jednak sukces osiągnęła dopiero wyprawa Witalija Abałakowa w roku 1956.
Góra ma sławę jednej z najbardziej wymagających na świecie. W krajach byłego ZSRR jej zdobycie cenione jest bardziej niż zdobycie Everestu. Podstawową trudnością są niesprzyjające warunki atmosferyczne. Wskutek położenia na styku napływających z przeciwległych stron mas powietrza zmiany pogody są częste i niespodziewane. Bardzo długa śnieżno-lodowa grań, którą przebyć muszą alpiniści, uniemożliwia ucieczkę w dół. Dodatkową trudnością jest panujący w tym rejonie szczególnie zimny i surowy klimat, a także znaczne zagrożenie obrywami seraków.
Pik Pobiedy zdobywać będziemy drogą klasyczną, której pierwszego przejścia dokonał w roku 1961 D. Medzmariaszwili. W rosyjskiej skali wyceniono ją na 5 B (odpowiednik francuskiego D+). Trudności techniczne oraz duże zagrożenie lawinowe pojawiają się już w jej początkowym odcinku, wiodącym ku Przełęczy Dziki. Do pokonania będziemy mieć seraki i lodospad, prawdopodobnie fragment ten trzeba będzie samodzielnie zaporęczować. Dalej droga wiedzie skalno-lodowo-śnieżną granią na tzw. Pobiedę Zachodnią (6918 m n.p.m.), skąd dalej również granią, w całości biegnącą powyżej 7000 m n.p.m., dwanaście kilometrów aż na szczyt.
Na Piku Pobiedy nie stanęła jak dotąd żadna Polka.
Chan Tengri
7010 m n.p.m. (bez pokrywy śnieżnej i lodowej 6995 m n.p.m.)
W języku ujgurskim i tureckim jego nazwa oznacza Pan Niebios. Jest drugim co do wysokości szczytem Tien-Szanu, a zarazem najbardziej na północ wysuniętym siedmiotysięcznikiem na Ziemi. Leży na granicy Kirgistanu i Kazachstanu, którego jest najwyższym szczytem. Pierwszego wejścia dokonał w 1931 roku Michaił Pobrebecki.
Chan Tengri uznawany jest za jedną z najpiękniejszych gór świata. Jego masyw zbudowany jest z marmuru, dzięki czemu podczas zachodu słońca góra przybiera barwę purpurową. Podobno najpiękniej prezentuje się widziany z wierzchołka Piku Pobiedy.
Szczyt zdobywać będziemy drogą przez Zachodnie Żebro, wariantem od strony kirgiskiej, wycenionym w skali rosyjskiej na 5A. Głównym niebezpieczeństwem w dolnych partiach tej drogi jest znaczne zagrożenie lawinami seraków. Z kolei odcinek górny jest trudniejszy technicznie i eksponowany, pewne niebezpieczeństwo wiąże się też z bardzo złym stanem lin poręczowych. Chan Tengri będzie pierwszym celem wyprawy. Na tym szczycie zamierzamy uzyskać aklimatyzację niezbędną do zmierzenia się z Pikiem Pobiedy.
Śnieżna Pantera
Tytuł nadawany zdobywcom pięciu siedmiotysięczników byłego ZSRR: Szczytu Awicenny (d. Pik Lenina, 7134 m n.p.m.), Piku Korżeniewskiej (7105 m n.p.m.), Piku Somoni (d. Pik Kommunizma, 7495 m n.p.m.), Chan Tengri (7010 m n.p.m.) oraz Piku Pobiedy (7439 m n.p.m.). Trzy pierwsze leżą w paśmie Pamiru, dwa ostatnie w Tien-Szanie.
Jak dotąd wszystkie pięć szczytów udało się skompletować tylko trzem Polakom: Marcinowi Hennigowi (2006), Marcinowi Miotkowi (2007) oraz Marcinowi Kaczkanowi (2008). Tytułu „Śnieżnej Pantery” nie uzyskała jeszcze żadna Polka.
UCZESTNICZKI WYPRAWY
- Aleksandra Dzik
- Aleksandra Ihnatowicz
- Joanna Stasiak
- Katarzyna Suszczyńska
Za zgodą
www.goryonline.com