g�ry
 
 
środa, 08 Wrz 2010
 
 
Andrzej Marciniak zdobywca Everestu zginął w Tatrach  Email
Podczas wspinaczki na Pośredniej Grani w Tatrach Słowackich, śmierć poniósł w piątek czołowy polski himalaista Andrzej Marciniak. Miał 50 lat, mieszkał w Gdańsku. Dwadzieścia lat temu uratował go na ścianie Mount Everestu Artur Hajzer. Urodzony w Kolbudach koło Gdańska Marciniak był uczestnikiem tragicznej wyprawy w 1989 roku. 27 maja lawina ze stoku Khumbutse zabrała szóstkę wybitnych alpinistów. Przeżył tylko najmłodszy, wtedy niespełna trzydziestoletni Marciniak. Pod śniegiem zginęli lub zmarli z powodu wewnętrznych obrażeń: Andrzej "Zyga" Hainrich, Mirosław "Falco" Dąsal, Mirosław Gardzielewski, Wacław Otręba i kierownik wyprawy Eugeniusz Chrobak, który 24 maja stanął na szczycie Everestu wraz z Marciniakiem.

Marciniak towarzyszył ostatnim godzinom Hainricha i Chrobaka. Nie mógł im pomóc; był ranny, doznał też śnieżnej ślepoty. Przez kolejne kilka dni czekał na pomoc na przełęczy Lho La (5850 m n.p.m.).

"Lawina. To była po prostu masakra. Oto wspomnienia Andrzeja Marciniaka, zebrane przez Andrzeja Marcisza do Epilogu książki Mirosława Dąsala „Każdemu jego Everest”: „…zobaczyłem ruszającą się rękę…”,”…natrafiłem na wystające buty…”,”…który był lekko uniesiony na linie…”,”…Wyplułem kilka zębów. Krwawiłem….”, „Odkopałem go spod śniegu, był jeszcze ciepły…”, „…dojrzał mnie i zaczął wzywać pomocy…”, „…nie dawał znaku życia…”, „…podjąłem reanimację…Bez rezultatu…”, „…odwróciłem na znak, ale jego twarz już zastygła…”, „…z przekrzywioną głową nie daje znaku życia…”, „…zostałem tylko z Genkiem…”, „…okazało się, że tak jak go ułożyłem w nocy do snu, tak pozostał na zawsze. Zrozumiałem, że na tej białej pustyni pozostałem sam….” - pisał w swoich wspominaniach polski himalaista.

„…Ja natomiast trwałem bezsilny w tej śnieżnej dziurze…”, „…połączyła się ze mną baza…”, „…ale ekipa, która wystartowała do mnie, musiała zawrócić ze względu na zagrożenie lawinowe…”, „…w tym śniegu nie dotrwałbym do rana…”, „…Szedłem właściwie nie wiedząc dokąd. Kierunek wyznaczał mi wiatr…czułem się opuszczony, jak wędrowiec, który idzie donikąd. Miałem kłopoty z oddychaniem, wydawało mi się, że mam stłuczone żebro, przetrąconą nogę i stłuczony kręgosłup… .W ustach słodko. Język mi uciekał, dziury po wybitych zębach krwawiły. W czasie ratowania kolegów zostawiłem na śniegu okulary. Gdy wzeszło słońce, mrużyłem oczy, chroniąc je przed oślepiającym blaskiem. Szedłem ostrożnie i długo. Przed wieczorem przypadkowo natknąłem się na namiot. Miałem szczęście bo gdy go odkopałem, a trwało to ze dwie godziny, już nie odróżniałem przedmiotów. Domyśliłem się co się stało. Śnieżna ślepota.” - opisywał tragiczne wydarzenia sprzed 20 lat Marciniak.

"Wiadomość o tej tragedii dotarła do mnie w Katmandu - wspomniał w rozmowie z PAP mieszkający w Mikołowie Artur Hajzer, wówczas wschodząca gwiazda wspinania. - W ekspedycji Chrobaka wziąłem udział w początkowej fazie. Moim głównym celem była aklimatyzacja i trening przed próbą, wraz Rein­holdem Messnerem, wspinaczki południową ścianą Lhotse. Na wieść, że tam, na wysokości blisko sześciu tysięcy metrów czeka na pomoc Andrzej, włączyłem się w akcję ratunkową. Po 36 godzinach, razem z Nowozelandczykami Robem Hallem i Garym Ballem (zginął kilka lat później w Himalajach), dotarliśmy do bazy pod Everestem. Niebawem byliśmy przy Andrzeju".

Ja podkreślił Hajzer, akcja ratunkowa była bardzo utrudniona. Droga od strony chińskiej była zablokowana, bo właśnie w tym samym czasie, na placu Thienanmen w Pekinie, rozgrywał się dramat rozstrzeliwanych przez wojsko demonstrujących studentów.

Marciniak przez kilka dni czekał w namiocie porozumiewając się tylko morsem przez radiotelefon z bazą. Pomoc przyszła w ostatniej chwili. Po kilku latach wrócił do wspinaczki; zdobył jeszcze dwa ośmiotysięczniki.

7 sierpnia odpadł od skalnej ściany w Tatrach Słowackich; spadł z wysokości około 10 metrów, a wraz z nim blok skalny, który go przygniótł. Zmarł w trakcie akcji ratunkowej, którą prowadziła Horska Zachranna Sluzba (słowacki odpowiednik TOPR).

Źródło: sport.wp.pl
 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
smaller | bigger

busy
 
 
| góry | Teatr Cigacice |